forum discjockey
DJ forum. Pogadajmy o muzyce techno house, klubach, dyskotekach. Wymień się doświadczeniami z najlepszymi DJ w Polsce
Poznański klub Terytorium należy z pewnością do tych najbardziej lubianych wśród wielkopolskiej publiczności. Nie ma co ukrywać, że duży wkład w tę sytuację ma jeden z rezydentów lokalu na ulicy Mokrej, znany z cyklu Sexy House Bomb – DJ Neevald. Regularnie, co wtorek na imprezę przychodzą fani słonecznych brzmień muzyki house, wypełniając klub niemal całkowicie. Nie inaczej było 24 czerwca, kiedy to miała miejsce specjalna edycja dyskoteki – Neevald Namesday. Atmosfera była gorąca, ludzi – jak zwykle – dużo, a do tego najlepsze brzmienia house i dobra zabawa!W czasie tego występu zjechało się sporo znajomych artystów z forum DJ. Proszę, wybaczcie, jeśli kogoś pominę – Gregory, Miqro, Groove Coctail, Bartes - to tylko Ci, których dałem rade zauważyć w moim najbliższym towarzystwie, gdyż spory tłum ludzi znacznie to utrudniał. Później udało mi się jeszcze dojrzeć Toxic Noiza. W międzyczasie seta rozpoczął Tommy Gustav (połowa duetu Groove Cocktail). Z głośników szybko popłynęły bity charakterystyczne dla artystów z Leszna, jak dla mnie – jest to ekskluzywny, relaksujący house. Parkiet był pełen, a nawet jeśli ktoś nie tańczył, to nogi same poruszały się do rytmu. Podczas tego seta wreszcie pojawił się Mike-T, a wraz z nim specjalny gość z Niemiec, Francesco Diaz. Spory tłum ludzi zebrał się wokół gwiazdy znanej z kilku wielkich przebojów, więc postanowiłem póki co nie pchać się przez tłum, tylko czekać na „rozluźnienie”. To była dość trafna decyzja. Artysta, który nasiedział się sporo podczas podróży do Poznania nie miał ochoty korzystać z loży i chwilę po przyjeździe stanął niedaleko mnie. Kilka osób chciało koniecznie zrobić sobie z nim zdjęcie, na co z chęcią się godził – podobnie jak na moją prośbę o krótką rozmowę o muzyce house.Niedawno przeglądając stronę Myspace Diaza, natknąłem się na stwierdzenie „Advanced Modern House Music”. Postanowiłem go o to spytać:
„Advanced Modern House Music” - jaka to jest muzyka, jak ją scharakteryzujesz?
„Advanced Modern House Music to muzyka, jaką ja gram, to moje produkcje. Na pewno mają one w sobie trochę soulfulu, na pewno trochę nowoczesności, jak house. Aktualnie modne jest również electro, więc i tego trochę muszą mieć. Wszystko to jednak powinno być tak dobrane, aby żaden z tych rodzajów się zbyt mocno nie wyróżniał”.
Czyli właśnie takie brzmienia możemy usłyszeć na Ibizie? Bo podobno właśnie muzyka z hiszpańskiej wyspy Cię inspiruje?
Tak, dokładnie. Na Ibizie muzyka zawsze jest o krok do przodu, zawsze można usłyszeć tam coś nowego, co z kolei rodzi pomysły na nowe nagrania. Kocham to miejsce za to jakie jest i za to, jak na mnie wpływa
A inne miejsca w których występujesz? Teraz grasz na trzech imprezach w Polsce, później jedziesz na Ukraine, w te wakacje zaliczysz także występ na Love Parade i Street Parade...
To są imprezy, na których mogę zaprezentować moją wizję muzyki, zagrać dla ludzi to, czego ode mnie oczekują. Także wygląda to w ten sposób, że Ibiza inspiruje, a eventy wymagają, oczekują mojego brzmienia.
Prawdziwa dusza artysty...
Dokładnie (śmiech)
A powiedz mi, czy są miejsca, w których jeszcze nie grałeś, ale bardzo byś chciał?
Cóż... (długie zastanowienie)... bardzo chciałbym wystąpić w Australii. To jest coś zupełnie innego, inna kultura. Ludzie mają tam nieco inny gust muzyczny, ale mimo to chciałbym właśnie tam zagrać. I jeszcze w Brazylii, też jest podobno ciekawie. Ale to już leży bardziej w kwestii promotorów, wiesz, oni to muszą załatwić. Ludzie muszą chcieć mnie usłyszeć, a kiedy już ktoś się zgłosi, to wtedy czeka nas dużo pracy, żeby w tak odległym miejscu wszystko zorganizować – od początku do końca – tak, aby było dobrze w 100%. Ja jestem gotów, ale nie wiem jak z resztą?! Podczas naszej rozmowy za konsoletą pojawił się Bartes, któremu towarzyszył MC Jacob. Publiczności ewidentnie występ przypadł do gustu, spodobał się również Diazowi, z którym kontynuowałem rozmowę na nieco luźniejsze tematy.
Ten koleś, który rapuje jest naprawdę dobry, podoba mi się!
Fakt, jest bardzo dobry w tym co robi, a ludzie go uwielbiają
Nie dziwię się, poważnie, nie myślałem że można coś takiego zrobić w tak fajny sposób. Muszę z nim pogadać, może się jakoś umówimy na wspólny występ. Ciekawe jak to by wyglądało?
Pewnie dobrze, co dwóch specjalistów...
Ta, masz rację, z kimś zawsze można wymyślić coś innego. A swoją drogą, bardzo podoba mi się ta impreza, ma swój klimat. A ile ludzi...
To przez to, że Neevald jest tak bardzo lubianym DJem. Zawsze przyciąga dużo ludzi swoją muzyką
I tu jest tak w każdy wtorek?
Przeważnie...
O mój Boże, niesamowite. Przychodzą mi na myśl takie małe kluby na Ibizie...
A oprócz tego, że to imieniny Neevalda, to jeszcze mamy tu gwiazdę, więc...
Nie musisz być dla mnie aż taki miły Disc Jockey(śmiech)
Rozmowa z Diazem trwała właściwie aż do jego występu. Co jakiś czas dołączały do niej jakieś osoby, a artysta okazywał szczególną uwagę przedstawicielkom płci pięknej. Mogliśmy usłyszeć od niego wiele historii związanych z pracą DJa oraz podróżowaniem. Tymczasem za konsoletą pojawił się sam solenizant w towarzystwie Banana – dobrze znanego poznańskiej publiczności saksofonisty. Parkiet dosłownie oszalał, słysząc rytmy, z których Piotrek jest doskonale znany, dodatkowo w akompaniamencie saksofonu. Oj, działo się. Kiedy Neevald założył dodatkowo wielki słomiany kapelusz, zrobiło się doprawdy słonecznie. „Hey, Jack Sparrow, Hey Jack Sparrow” – krzyczał zza moich pleców dobrze bawiący się Francesco Diaz. Chwilę później w głośnikach zabrzmiał znany hit „Never”, który od czasów Sunrise jest kojarzony właśnie z Neevaldem. Diaz rozpoczął przygotowania do swojego seta. Kiedy zaczął grać, euforia trwałą nadal. Zaczął od znanego kawałka „House Music” Amadora, a później częstował publiczność wytrawnymi wersjami znanych hitów. Właściwie dwie godziny jego show zleciały dość szybko i wydaje mi się, że nie tylko ja mam takie wrażenie (Maxx chyba też chciał więcej). Po jego występie, za konsoletą pojawili się kolejni goście Piotrka, a zabawa trwała na całego. Atmosfera była naprawdę miła, rozmawialiśmy, żartowaliśmy, a towarzyszyła nam... sexy house music. Spytałem Neevalda:
Piotrek, jak długo tu grasz? W Terytorium?
No jakoś ze trzy lata...
No i zobacz co zrobiłeś przez ten czas, popatrz na tych ludzi...
Neevald tylko trącił mnie łokciem i uśmiechnął się. I o to właśnie chodzi – by cieszyć się muzyką i dawać radość innym.
Tagi: forum dj dj disc jockey discjockey kluby clubbing clubbing forum disc jockey forum dyskoteki forum cluby forum
Artykuły o podobnej tematyce:
Kto dziś nie szuka muzyki?
Kto dziś nie szuka muzyki?
drum and bass dawniej
słów kilka o dnb
drum and bass
drum and bass
drum and bass historia
Aktywność robotów sieciowych: Google: 6, MSN: 2, Yahoo: 7
